Mozaika sztyftowa: Starożytne dekoracje ścienne
Mozaika należy do najstarszych sztuk zdobniczych świata. Chociaż powszechnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych technik jest tzw. pietra dura - spopularyzowana przez florenckich mistrzów - to oczywiście nie jest to technika jedyna. A tym bardziej - nie pierwsza.
Już w IV tysiącleciu przed naszą erą w Mezopotamii, na ścianach budowli - zwykle ówczesnych świątyń - umieszczano dekoracyjne obrazy. Mezopotamscy dekoratorzy nie mogli niestety użyć fototapety, ani podobnych - dziś zupełnie naturalnych - sposobów. „Zwyczajnie" malunki naścienne natomiast, miały prawdopodobnie zbyt niską rangę, by zdobić miejsca kultu. Sięgano więc po metody alternatywne. Obrazy ułożone z tysięcy niewielkich elementów były wyjątkowo trudne do wykonania. W Mezopotamii nie używano jednak kamieni, fragmentów ceramicznych, czy szklanych odłamków.
Do tworzenia dekoracyjnych obrazów na reprezentacyjnych ścianach budowli służyły ówczesnym artystom niewielkie woskowe stożki. Stąd właśnie wywodzi się nazwa „mozaika sztyftowa" lub „ćwiekowa". Stożek taki miał przeważnie od 7 do 8 centymetrów długości i był wykonany z wypalonej gliny. Jego podstawę malowano na czerwono, biało lub czarno. Układając ciasno obok siebie tysiące takich stożków - uzyskiwano monochromatyczne obrazy, miejscowo epatujące jaskrawą czerwienią. Same wzory miały zwykle charakter geometryczny. Tego rodzaju dekoracje i zdobienia odkryto między innymi na pozostałościach fasady świątyni w Uruk. Dziś jej fragmenty znajdują się w Muzeum Pergamońskim w Berlinie.
Współcześnie, mozaika sztyftowa nie jest wykonywana niemal w ogóle. W Europie - umiejętność wykorzystania tej techniki posiada bardzo niewiele osób, a jedną z nich jest ksiądz Henryk Kaszycki, prawdopodobnie również jedyny Polak należący do Światowego Związku Współczesnych Mozaicystów z siedzibą we Włoszech.
Można się tylko domyślać, jak bardzo pracochłonne jest wykonanie mozaiki sztyftowej. Prawdopodobnie dlatego - a może także ze względów ściśle religijnych - ściany mezopotamskich świątyń pokrywały wspomniane geometryczne wzory. Dziś niewątpliwie - z użyciem nowoczesnych narzędzi sterowanych komputerowo – można by pokusić się o wykonanie skomplikowanej dekoracji ściennej w formie mozaiki ćwiekowej. Wydaje się jednak, że dużo bardziej atrakcyjne efekty - z punktu widzenia obserwatora - uzyskiwane są przy wykorzystaniu innych technik mozaiki. Takich, jak chociażby przytoczona na początku pietra dura...

